Uchorzecz

Wśród nowości płytowych, które ukazały się w drugiej połowie 2020 roku, ukryła się jedna pozycja. Earthing - to zbiór czterech kompozycji na kwartet smyczkowy Clary Iannotty, której nazwisko jest równie interesujące, co nieznane. Pomimo tego, jej utwory wykonywane są przez uznane zespoły m. in. JACK Quartet[1], którego możemy usłyszeć w ramach przywoływanej płyty. Nim o albumie, chciałbym nakreślić sylwetkę kompozytorki, która jest jednym z moich najciekawszych odkryć muzycznych w Nowym Roku.


38-letnia autorka włoskiego pochodzenia, swoją karierę kompozytorską rozpoczęła stosunkowo niedawno, bo zaledwie jedenaście lat temu. Z tego powodu, w jej dorobku nie znajdziemy wielu utworów. Co jednak warte zaznaczenia, to wczesne ustalenie idiomu twórczego, który można umieścić na pograniczu sonoryzmu i spektralizmu. Nie znajdziemy w jej utworach brutalnych dźwięków, znanych z wczesnych dzieł Pendereckiego czy Góreckiego. Pod względem skojarzeń, najbliżej jej do utworów niemieckiego kompozytora Helmuta Lachenmanna. Oboje podejmują polemikę z tradycyjnym rozumieniem muzyki, odrzucając tradycyjne wydobycie dźwięków instrumentalnych na rzecz szmerów, mikrotonów jednocześnie porzucając system równomiernie temperowany. Elementem różniącym tych twórców, jest szerokie użycie elektroniki w kompozycjach Iannotty. Wzbogaca ona tym samym fakturalne brzmienie, dodając do swoich utworów m.in. generator fal sinusoidalnych czy transduktor[2]. Zainteresowanie kompozytorki tym elementem, wynika z jej studiów w paryskim IRCAM-ie, stworzonym z inicjatywy Pierre’a Bouleza.


Najważniejszym czynnikiem w twórczości Clary Iannotty jest badanie dźwięku oraz próby dotarcia do jego esencji. Proces ten uwidacznia się, gdy w ramach płyty Earthing posłuchamy utworów w porządku chronologicznym (na przekór ułożonym ścieżkom w albumie). Wyraźne staje się wtedy powolne odejście od dźwięków tradycyjnych, na rzecz ich kontemplacji, przez wykorzystanie tonów szmerowych. a także zwrócenie uwagi na percepcję samego słuchacza.


Przestrzeń soniczna nie tylko w muzyce, ale również w języku, stała się przedmiotem doktoratu kompozytorki, który obroniła na prestiżowym Harvardzie w 2018 roku. Powoływała się w nim przede wszystkim na irlandzką poetkę Dorothy Molloy, której fragmenty wierszy pojawiają się w tytułach kompozycji Iannotty. W Earthing są to aż trzy utwory, Dead Wasps in the Jam-jar (III) [Martwe osy w słoiku z dżemem], Earthing – Dead Wasps (Orbituary) [Uziemienie/Uchorzecz – Martwe osy (Nekrolog)] oraz You Crawl over Seas of Granite [Pełzniesz po morzach granitu]. Utwór Failed Entertainment [Nieudana rozrywka] również nawiązuje do literatury, tym razem amerykańskiej - do postaci Davida Fostera Wallace’a, którego powieść Infinite Jest [Niekończąca się kpina] posiadała wcześniej przywołany tytuł roboczy. Kompozytorka jednak dystansuje swoje dzieła od feministycznych wartości wierszy Molloy[3], czy krytyki społecznej powieści Wallace’a. Inspiracja tymi postaciami, wiąże się z atrakcyjnym stylem autorów, którzy często opierają się na żargonie, neologizmach, różnicując równocześnie dynamizm narracji, przez skracanie/wydłużanie pojedynczych zdań.


Wśród oryginalnych tytułów, niech nie zabraknie również Earthing, który dosłownie oznacza uziemienie. To słowo jednak zdaje się nie pasować do albumu Iannoty, ponieważ jej muzyka nie daje się określić, jako uziemiona czy ograniczona. Dąży raczej do całkowitego wyzwolenia z ciążących na niej tradycyjnych wzorców. Z tego powodu widziałbym ten tytuł nie tyle co uziemienie (Earth-ing), a raczej jako neologizm uchorzecz (Ear-thing). Sugeruje to również inny cel kompozytorski, czyli uświadomienie słuchaczowi w jaki sposób odbiera on muzykę, a także zwrot w stronę brzemienia pojedynczych fenomenów dźwiękowych.


Jednak wszystkim utworom Iannotty daleko od swobodnie puszczonych wydarzeń muzycznych. Posiadają one wyraźną formę, która przejawia się w dwu i trzyczęściowości. To właśnie trzyczęściową budowę ABA wykazuje najwcześniejsza kompozycja na płycie, Failed Entertainment. Inicjujący ostry akord, nadaje ton dynamicznego i wysoce skontrastowanego utworu. Występują tu elementy rytmów tanecznych, częste synkopacje, które skontrastowane są z sonorystycznymi efektami oraz sykami połączonymi z urytmizowanym oddechem wykonawców. Daje to oryginalną tkankę muzyczną, która wraz z tytułem, nie ma sprawić słuchaczowi rozrywki, przyjemności. Są to próby przedstawienia rozszerzonych technik, w zestawieniu z jeszcze tradycyjnym myśleniem o formie i wykonawstwie.


Kolejną kompozycją wedle chronologii, jest Dead Wasps in the Jam-jar (III). To ten utwór rozpoczynając całą płytę, nadaje pewną myśl przewodnią, która przewija się we wszystkich utworach Iannotty. W ten sposób, kompozytorka wypowiadała się o procesie pisania Martwych os:


Wyobrażałam sobie coś na wzór głębokiego morskiego otoczenia, najniższych warstw oceanu, gdzie ciągłe ciśnienie i nieustający ruch, zdaje się kształtować bezruch czasu. Dead Wasps in the Jam-jar (III) rozwija się z powolną, intensywną świadomością stworzenia pływającego w kompletnej ciemności.[4]

Zawieszenie w czasie, wciąż napierająca na słuchacza warstwa dźwiękowa, delikatne szumy elektroniki i amplifikacja instrumentów, wprawia słuchacza w deliryczne uniesienie. Jedynie pozornie kompozycja ta nie posiada konkretnej narracji, czy formy. Za całą misterną konstrukcją stoi sylwetka J. S. Bacha i jego pierwszej Partity h-moll na skrzypce solo. Nawiązanie to bardzo odległe, bo oparte jedynie na ogólnym kierunku linii melodycznej w części Courante i jego Double. Jednak oryginalnie, kompozycja ta przeznaczona była właśnie na skrzypce solo, przez co konotacje bachowskie były lepiej wyczuwalne. Szczególnie, że w ramach prawykonania, Martwe osy stanowiły intermezzo po jednej z części tej partity[5].


Język muzyczny w kolejnym utworze z płyty zmienia się jedynie częściowo. Earthing – Dead Wasps (Orbituary), przyjmuje jeszcze wolniejszą narrację niż w Dead Wasps in the Jam-jar (III), a tytułowa funeralność, wynika z dialogu spreparowanych instrumentów z warstwą elektroniczną. Ta ostatnia prócz partii taśmy wykorzystuje również transduktor. Od tej kompozycji, tradycyjne wydobycie dźwięku, zostaje całkowicie zarzucone, sprawiając, że zanika idiomatyczność poszczególnych instrumentów. Wzmacnia to świadomość bezruchu, która ogrania wszelkie zmysły słuchającego, zmuszając go do aktywnego słuchania. Jedynie w ten sposób pozornie swobodnie puszczane dźwięki kwartetu, można połączyć w spójną formę muzyczną.


Zdecydowanie najbardziej awangardowym utworem w całym tym zestawieniu, jest You crawl over seas of granite. Rozstrojenie oraz amplifikacja kwartetu, wprowadza świat mikrotonowy, miejscami agresywny i szorstki, a rozpoczynający się dość niepozornie, bo od cichych „syren” oraz zbioru krótkich muzycznych gestów. W tym utworze najlepiej prezentuje się idea Uchorzeczy, gdy pojedyncze elementy świdrują percepcję odbiorcy. Sonoryzm w tej kompozycji zdaje się być na pierwszym miejscu, a kompozytorka bawi się brzmieniem zespołu, który w pewnych momentach ewokuje język dźwiękowy trzeciego kwartetu smyczkowego Grido duchowego ojca Iannotty, Helmuta Lachenmanna. Na ile była to intencja zamierzona, a na ile czysta zbieżność wynikająca z podobnych zainteresowań twórców, to sprawa dyskusyjna.


Tym sposobem, przejrzeliśmy wszystkie kompozycje z pierwszego monograficznego albumu Clary Iannotty - Earthing. Płyta otrzymała również nagrodę German Record Critics’ Award, przez co zyskała chwilowy rozgłos, który nie pozwolił jej jednak przedostać się do szerszego grona słuchaczy. Tym bardziej należy ponownie nagłośnić twórczość włoskiej kompozytorki, której utwory prezentują najwyższy poziom przemyślenia formalnego połączonego z fascynującym brzmieniem tkanki muzycznej.


 

[1] Jest to kwartet nietuzinkowy, bo skupiający się przede wszystkim na muzyce XX i XXI wieku, a do ich najbardziej uznanych projektów należało nagranie kompletu kwartetów smyczkowych Helmuta Lachenmanna, czy Hidden Chai Czernowin.

[2] To element magnetyczny, który pozwala na zmianę napięcia lub natężenia prądu przemiennego w jednym z obwodów elektrycznych, dzięki zmianie napięcia lub natężenia prądu stałego w drugim obwodzie. (Chwała za Internetowy Słownik Języka Polskiego!)

[3] Dorothy Molloy zapisała się w historii literatury jako przedstawicielka tzw. Drugiej fali feminizmu amerykańskiego. W swoich wierszach, zebranych w zbiorach Hear Soup [Zajęcza zupa] i Gethsemane Day [Dzień w Ogrójcu], skupia się na postaciach kobiecych będących ofiarami przemocy domowej, gwałtu i molestowania na tle seksualnym. Starała się zmienić postrzeganie ofiary przemocy, jako pasywnej jednostki pozwalającej na spotykany ją los, na rzecz postawy aktywnej, piętnując tym samym opresora.

[4] [I] pictured a kind of deep-sea environment, the lowest layer in the ocean, where constant pressure and perpetual movement seem to shape the stillness of time’. Dead Wasps in the Jam-jar (III) certainly moves through its gestures with the slow, intense consideration of a creature swimming in complete darkness. [5] Prawykonanie zostało zarejestrowane na płycie For Ko. To album skrzypaczki Yuki Numata Resnick, która w poszczególne części I partity Bacha wplotła kompozycje współczesnych kompozytorów. Prócz Iannotty wykorzystała również utwory: Remembrance – Caleb Burhans, Trunket’s Sarabande – Matt Marks oraz Bourée – Andrew Greenwald. Istnieje jeszcze jedna wersja tej kompozycji Dead Wasps in the Jam-jar (II) przeznaczone na orkiestrę smyczkową i fale sinusoidalne.

52 wyświetlenia0 komentarzy